Przyspieszające lodowce

Kategorie: Bez kategorii
Tagi: , , , , , , , ,

Przyspieszające lodowce Jedne z największych wzrostów temperatury na półkuli północnej zanotowano w południowo wschodniej Grenlandii. W zaledwie 20 lat temperatura wzrosła tam o 3 stopnie Celsjusza. Po Antarktydzie to Grenlandia zawiera większość pozostałego na ziemi lodu. Pokrywa lodowa Grenlandii zawiera 1 mln 800 tyś. km kwadratowych powierzchni i jest prawie wielkości Meksyku. Znajduje się tu tyle lodu, że całkowite stopnienie podniosłoby poziom morza o 7 m. Naukowcy zaczynają odkrywać rozmiar topnienia tutejszych lodowców. W 2006 r. lodowy strąciły 220 km sześciennych pokrywy lodowej. W ciągu 10 lat ponad dwukrotnie zwiększyło się tempo topnienia lodowców w Grenlandii. Naukowcy odkryli, że lodowce nie tylko się topią, ale także szybciej się przemieszczają. Kiedy lodowiec topnieje woda gromadzi się na powierzchni i spływa na podłoże skalne. Cienka warstwa wody działa jak środek nawilżający, umożliwiając lodowcowi łatwiejsze i szybsze zsuwanie się po skalach. Nie tylko na Grenlandii lodowce przyspieszają. Pokrywa lodowa Antarktydy to 29 mln km sześciennych lodu i tu widać nowe dowody przyspieszenia. Całkowite stopnienie jej lodowców podniosłoby poziom morza o 70 m., zmieniając ziemię, którą znamy. Ponad 98% z nich cofa się. Naukowcy obliczyli, że całkowite stopnienie lodowców podniesie poziom morza o 30 cm i może do tego dojść w ciągu następnych stu lat. By dowiedzieć się, jak znikają lodowce, należy zacząć od tego, jak powstają. Lodowiec zaczyna się od wieloletnich opadów śniegu, śnieg krystalizuje się i pod własnym ciężarem zmienia się w lód i tak rodzi się lodowiec. Lodowce wydają się statyczne, ale cały czas są w ruchu. W 2003 r. naukowcy zmierzyli jeden lodowiec, który przemieszczał się 13 km rocznie, to średnio 34 m dziennie. Pod wpływem grawitacji lodowiec przemieszcza się w dół. Używa się mieszanki wody, kleju i proszku do prania, by pokazać, jak to się odbywa. Dodaje się także błoto, by pokazać, jak lodowiec niesie rumosz w dół. Lodowce zachowują się jak rzeki, przemieszczają się z różną prędkością, zależną od pochyłości. Są nawet nazywane rzekami lodu. Prędkość ich poruszania się wpływa na szybkość, z jaką lód trafia do oceanów, jako góry lodowe. Niektórzy porównują lodowiec do konta bankowego: jeśli pada na niego więcej śniegu, niż się topi, ten powiększa się i rośnie. Skutkiem topnienia lodowców jest podniesienie się poziomu morza, jednak jak szybko wpłynie to na nasze życie? Złożoność reakcji lodowców na globalne ocieplenie oznacza, że naukowcy nie mają prostej odpowiedzi, ale dramatyczne wydarzenia na najbardziej odległym kontynencie ziemi dają więcej wskazówek. Antarktyda zawiera 29 mln km sześciennych lodu, a jej pokrywa lodowa jest największym lodowcem na ziemi. W 1994 r. wyruszyła ekspedycja, badająca szelf lodowy półwyspu antarktycznego. W tym regionie w ciągu 50 lat temperatura wzrosła o 2,5 stopnia. Z łańcucha górskiego stromym zboczem spływają lodowce. Gdy docierają do oceanu mogą unosić się na wodzie, jako pływające lodowce szelfowe. Jeden z takich lodowców miał 2,5 tyś. km kwadratowych powierzchni. Na początku lat dziewięćdziesiątych był idealnie plaski, a 4 lata później odkryto pęknięcia i głębokie szczeliny w lodzie. Na płaskiej części szelfu lodowego zauważono 15 metrowy klin, co zwiastowało zawalenie się całego lodowca szelfowego, który zniknął w ciągu dwóch miesięcy. Przesączająca się przez niego woda osłabiła jego strukturę. Nowe badania bezpośrednio wiążą rozpad lodowca z emisją dwutlenku węgla i globalnym ociepleniem.

Komentarze zostały wyłączone.

Skomentuj